Oficjalnie i na poziomie komunikacji międzyrządowej polityka ukrywania obecności
ufo przed społeczeństwami obowiązuje z pobudek zbliżonych do troski, żeby nie wzbudzać paniki, nie wywoływać chaosu itp.
A tak naprawdę chodzi
o to, że USA zawarły pakt z Szarymi w połowie lat 50-tych (administracja Eisenhowera, żeby wygrać zimną wojnę - 'Greada Treaty') i miał on tak nieprzyjemne konsekwencje dla wielu Amerykanów, a przy tym naraził świat na tak poważne niebezpieczeństwo - że w porównaniu z tym afery takie jak 'Watergate' czy 'Iran Contras' to coś jak Mozart i Vivaldi przy Rammsteinie... Musieliby za to odpowiedzieć, ludzie by im nie darowali, nawet samego ukrywania. Jak powiedział do reporterki George Bush senior: "Sara, gdyby ludzie wiedzieli, co zrobiliśmy - zlinczowaliby nas w pierwszym zaułku..."
konferencja prasowa świadków Programu
Ujawnienia (ang. 'Disclosure Project') - transmisja na żywo w Internecie
pobiła ówczesny rekord
liczby widzów - mimo, że przez pierwszą
godzinę była zagłuszana, co potwierdził szef transmisji Narodowego Centrum Prasy na Kapitolu w Waszyngtonie